O autorze
Jestem Lodzermenschem. Pochodzę z wielokulturowej rodziny. Taki mariaż zaowocował naprawdę wybuchową mieszanką. Ojcu zawdzięczam wspaniałe nazwisko, instynkt polityczny i umiejętność poruszania się w życiu publicznym. Z wykształcenia jestem prawnikiem. Ukończyłam Uniwersytet Gdański. Interesuję się marketingiem politycznym i kreowaniem wizerunku osób publicznych. Skutecznie doradzałam w kampaniach wyborczych wspierając kandydatów w wyborach parlamentarnych i samorządowych. Nie mam patentu na rację, ani poglądów tak konserwatywnych jak mój tato. Moją intencją jest prowokować do dyskusji i refleksji. Mam nadzieję, że skutecznie.

POżegnania

Poseł John Abraham Godson
Poseł John Abraham Godson www.google.pl
Gdy w Krakowie na ul. Grodzkiej nagi mężczyzna w zaparkowanym audi czytał biblię, w Warszawie na ul. Wiejskiej John Abraham Godson ogłaszał swój rozwód z Platformą.

Parlament zamarł w oczekiwaniu, koalicjant w zaciszu sejmowych korytarzy rozpoczął nerwowe przeliczanie szabli, a klub parlamentarny PO z zaciekawieniem obserwował ruchy posłów Gowina i Żalka.



Nikt nie spodziewał się, że powakacyjna polityka rozkręci się z takim impetem. Raczej stawiano na powolny, nienerwowy rozruch mając świeżo w pamięci konferencję Platformy po niedawnych wyborach przewodniczącego. Nudy na pudy, a tu taki skok adrenaliny.

Tymczasem w siedzibie łódzkiego magistratu oświadczenie Godsona zapewne wywołało niemały popłoch. Teraz już nic nie powstrzyma go przed kandydowaniem na prezydenta Łodzi. Nie pomogą wezwania do posłuszeństwa, pohukiwania przewodniczących powiatu, czy regionu albo straszenie usunięciem z partii. Sprytny pastor wykonał ulubiony manewr niedawnego szefa – uciekł do przodu.

Ciekawe co na to mieszkańcy miasta, które ostatnio zupełnie niezasłużenie nazywane jest polskim Detroit. Czy są gotowi na prezydenta który nie pochodzi od małpy, wierzy we wskrzeszanie, nie uznaje in vitro i związków partnerskich ? Cóż, czas pokaże.
Trwa ładowanie komentarzy...